Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jo Nesbo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jo Nesbo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 maja 2016

"Policja" Jo Nesbø (12/2016)


Cykl: Harry Hole; tom 10

Wreszcie powieść Jo Nesbo, o której z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mi się podobała, a Harry Hole, o dziwo, wyjątkowo mało mnie irytował. Owszem, styl Nesbo nie zmienił się diametralnie, więc to co mi przeszkadzało w poprzednich tomach cyklu przeszkadza mi i teraz – te rozwlekłe metafory, idiotyczne porównania i nadmierne idealizowanie Harrego. Niemniej, tym razem to wszystko denerwowało mnie mniej – tak myślę, że być może po prostu przez dziewięć tomów zdążyłam nieco przywyknąć do tego, jak Nesbo pisze. Drugą spraw ą jest to, że styl Nesbo znacznie się poprawił w porównaniu do początkowych części z przygodami Harrego. Jak wspomniałam, pozostał w tych samych ramach, charakteryzuje go to co i wcześniej, ale całość nabrała ogłady, jest bardziej dopieszczona i czyta się to o wiele przyjemniej.

Nie będę zdradzać szczegółów fabuły, o tym więc tylko kilka słów. W Oslo grasuje zabójca policjantów. Ofiary i miejsca morderstw nie są przypadkowe. Zabójstwa dokonywane są w miejscach zbrodni, które wydarzyły się przed laty i nie zostały nigdy rozwiązane, a mordowani policjanci w jakiś sposób byli zaangażowani w te stare śledztwa. 

Intryga prowadzona jest niczym misternie wykonana koronka. Kolejne wydarzenia, początkowo wydające się być od siebie oderwane, łączą się w zaskakujący sposób. Atmosferę podgrzewają wydarzenia związane z Harrym Hole. Powiedziałabym nawet, że to co dzieje się wokół niego nieco zdominowało (przynajmniej od strony emocji czytelnika) wątek z zabójcą policjantów. Wspominam tu emocje czytelników, bo wydaje mi się, jeśli dotrwali oni do dziesiątego tomu, to do postaci Harrego po prostu przywykli. Zdaję sobie sprawę, że większość czytelników Nesbo kocha tego autora i ubóstwia Harrego, ja jednak do tej grupy nie należę. Mimo tego, że Harrego nie polubiłam, to się do niego przywiązałam i ciekawa byłam, jak też potoczą się jego losy, te zawodowe i prywatne.

W „Policji” akcja nie zwalnia ani na chwilę, cały czas coś się dzieje a napięcie, raz podniesione, właściwie nie opada. Cała akcja, mimo że zagmatwana i skomplikowana, nie sprawia wrażenia przekombinowanej czy nierzeczywistej. To doceniam, bo mało co odrzuca mnie od kryminałów jak grubymi nićmi szyta akcja z nieprawdopodobnymi wydarzeniami.

Podchodziłam do tej książki trochę jak pies do jeża. Fanką Harrego nie jestem, no denerwuje mnie on strasznie. Ale cóż, nie każdego bohatera muszę lubić, by z zainteresowaniem śledzić jego losy. Cieszę się bardzo, że wreszcie trafiłam na książkę Nesbo, której naprawdę mam niewiele do zarzucenia.

Zakończenie mi się podobało, zastanawiam się tylko, czy „Policja” to będzie naprawdę ostatnia część z przygodami Harrego, czy może jednak Nesbo wymyśli dla niego nowe zadania. Jak myślicie?

Przeczytane: 14.02.2016
Moja ocena: 7/10

niedziela, 8 marca 2015

"Łowcy głów" Jo Nesbø (22/2015)

Wynudziłam się okrutnie podczas tej książki. Nie zdarzyło się w tej książce absolutnie nic, co byłoby w stanie z tej nudy wyrwać mnie choć na chwilę. Książka nie jest zbyt długa, ale z utęsknieniem wyczekiwałam końca.

Język i styl troszkę inne niż w serii o Harrym Hole. Momentami nawet lepsze. Zdecydowanie mniej tych nieakceptowalnych dla mnie rozwlekłych, wyszukanych i bzdurnych metafor. Ale całość – nudna. O ile Harrego nie lubię, stylu Nesbo w Harrym nie trawię, język mnie drażni, a te debilne metafory to już w ogóle porażka, to przynajmniej same historie są wciągające i czyta się te książki szybko. Tutaj nie było nic porywającego, historia durna, nie podobała mi się, nic mnie w niej nie zainteresowało, żadnego dreszczyku emocji.

Dochodzę do wniosku, że sam Nesbo chyba musi być bardzo niepewny swoich historii, skoro nie potrafi napisać kryminału bez scen seksu, które zakładam, że zawsze kogoś przyciągną (cóż się sprzeda jak nie seks). Jak już pewnie niektórzy z Was wiedzą, bo nie raz o tym piszę, dla mnie kryminał to nie miejsce na wstawianie mniej lub bardziej ckliwych wątków miłosnych tudzież seksualnych. A u Nesbo to chyba niestety idzie w parze i dlatego (między innymi) nigdy się nie dogadamy.
Totalnie rozwalił mnie poniższy fragment i od tego momentu straciłam resztki nadziei, że „Łowcy głów” mi się spodobają:
„Uniosłem się na rękach i z niedowierzaniem, przerażony patrzyłem na punkt, w którym łączyły się nasze ciała. Jej pochwa kurczyła się tak, jakby chciała mnie z siebie wypchnąć, a Lotte głęboko stękała, wydawała niemal ryk, jakiego nigdy wcześniej nie słyszałem, i zaraz nadeszła następna fala. Woda dosłownie się z niej wylewała, ściekała między naszymi biodrami i spływała na materac, który jeszcze nie zdążył wchłonąć tamtego pierwszego zalewu. 
O Boże, pomyślałem. Przedziurawiłem ją. Mój mózg w panice szukał związków przyczynowo-skutkowych.
Ona jest w ciąży. A ja właśnie przebiłem ten pęcherz, w którym spoczywa płód, i teraz wszystko wsiąknie w łóżko.”

Nie, zdecydowanie nie podobało mi się.

Przeczytane: 6.03.2015
Moja ocena: 3/10


sobota, 29 marca 2014

"Czerwone Gardło" Jo Nesbø (20/2014)

Cykl: Harry Hole; tom 3

Trzecie spotkanie z Harrym Hole. Nie takie złe, choć pierwsze ponad 20 rozdziałów (!) wynudziło mnie okrutnie.

Nie wiedziałam do czego przypiąć początkową historię o wizycie prezydenta, po co są historie wojenne. Po tych 20stu rozdziałach wciągnęłam się. Męczy mnie już troszkę postać Harrego ukazywanego jako wiecznie niedocenianego policjanta, odsuwanego, wpychanego w ciemny kąt policji. Jak dotąd, każdą sprawę rozwiązuje po mistrzowsku, więc jak w kolejnej części autor znów go pokaże jako biednego, niedocenianego policjanta, to się wkurzę. Wiem, że w kryminałach ktoś musi ginąć, ale mógłby zginąć ktoś zły w trakcie całej akcji książki, nie tylko urokliwe panie kręcące się wokół Harrego...

Fajny pomysł z wpleceniem wojennych wątków do tej historii. Dawno się z takimi odniesieniami nie spotkałam, to urozmaica całą opowieść, dowiedziałam się kilku faktów z norweskiej historii, choć nie ukrywam, momentami te rozdziały były długawe i nie do końca wciągające.

Przeczytane: 28.03.2014
Moja ocena: 6/10

poniedziałek, 27 stycznia 2014

"Karaluchy" Jo Nesbo (6/2014)

Cykl: Harry Hole; tom 2

Wysłuchane.

Mój pierwszy audiobook i to nie taki zwyczajny - to cudowne słuchowisko - superprodukcja! Jestem oczarowana tym, jak zostało to przedstawione. To prawdziwy teatr dla wyobraźni. Sama historia, hmmm, przeciętna, bywają lepsze u Nesbo. Poprzednią książkę Nesbo przeczytałam miesiąc wcześniej i chyba była to za krótka przerwa, żebym teraz "odpowiednio" się tym zachwyciła. Zła nie była, ale... coś mi tu jednak nie do końca grało... Niemniej wszystko zostaje tej książce wybaczone dzięki cudownemu słuchowisku. Naprawdę można się tym zachwycić - dobrą "grą" aktorów, szumem Bangkoku, odgłosami kroków. Wszystko było tak realistyczne, że śmiem twierdzić, że taki audiobook daje o wiele więcej niż dałby film.

Przez to, że to mój pierwszy audiobook, to mają one teraz wysoko postawioną poprzeczkę :)

A o czym jest książka?

W Bangkoku zostaje zamordowany norweski dyplomata, a jego ciało, wraz z 'niewygodnymi' zdjęciami, znajduje zamówiona do pokoju prostytutka. Żeby uniknąć skandalu, sprawę należy nie tyle rozwiązać, co zamieść po dywan. Idealnym kandydatem do tego zadania wydaje się być nie kto inny jak zapijaczony norweski policjant, Harry Hole (Harrego nie polubiłam. Bywa, nie każdy musi). Jednego szefowie Harrego nie wzięli pod uwagę - tego mianowicie, że dla Harrego Hole nie ma zagadki, której on nie potrafiłby rozwiązać.

Sam audiobook - jak wspomniałam, fantastyczny! W rolach głównych zagrali m.in.: Borys Szyc (poza wzrostem, który zupełnie różni go od Harrego, Szyc do roli wiecznie mającego kaca pijaczka dobrany jest idealnie!), Izabela Kuna, Danuta Stenka, Magdalena Cielecka, Bogusław Linda, Łukasz Simlat, Mariusz Bonaszewski, Robert Więckiewicz. Do tego wspaniałe odgłosy Bangkoku - prawdziwe, niesamowicie oddziałujące na wyobraźnię.

Przeczytane: 27.01.2014
Moja ocena: 6/10 (z czego co najmniej jedna gwiazdka dodana za rewelacyjną wersję audio)